
Święto Ducati
2026-07-24Komentarz: Karol Kostrzewa, Dyrektor Zarządzający Liberty Corp
Pierwsze półrocze 2026 roku było dla Liberty Motors okresem powrotu do jasno zdefiniowanych priorytetów. Na początku roku powiedzieliśmy wprost: motocykl jest i pozostaje naszym core business. Wyniki H1 pokazują, że koncentracja na tym, co stanowi fundament naszej działalności, była właściwą decyzją.
Sprzedaż motocykli w sieci Liberty Motors wzrosła w pierwszym półroczu 2026 roku o 31,9% rok do roku, osiągając poziom 2 136 jednostek wobec 1 619 rok wcześniej. W tym samym okresie rynek zwiększył się o 44,6% r/r. Nasza dynamika pozostaje więc poniżej dynamiki całego rynku, co jasno wskazuje skalę niewykorzystanego jeszcze potencjału.
Patrzymy jednak na ten wynik w szerszym kontekście. Został on osiągnięty równolegle z porządkowaniem organizacji, koncentracją zasobów na działalności motocyklowej oraz wdrażaniem zmian w obszarach, które przez lata wymagały większej uwagi — przede wszystkim w serwisie i obsłudze posprzedażowej.
Ducati przyspiesza — i to wyraźnie ponad rynek
W segmencie motocykli premium sprzedaż wzrosła w całym półroczu o 23,8% (208 wobec 168 jednostek), znacznie mocniej niż zapowiadał sam Q1 (+11,5%). Co ważniejsze, tempo to wyraźnie przewyższa dynamikę samej marki Ducati na polskim rynku, gdzie rejestracje wzrosły o 5,7%. Najwięcej wśród klasycznych premium marek z Anglii i Niemiec: szybciej niż BMW (+3,3%) i Triumph (+3,3%, dane PZPM). To oznacza realny wzrost naszego udziału w segmencie.
Marki, którymi możemy się pochwalić
Warto też spojrzeć na to, co dzieje się na całym polskim rynku (dane PZPM) w markach, które reprezentujemy. Kilka z nich odnotowało w H1 2026 wzrosty rejestracji, które zasługują na osobne wyróżnienie i pokazują potencjał, jaki wciąż drzemie w tych segmentach:
· Aprilia — rejestracje na rynku krajowym wzrosły o 143,5% (375 wobec 154 rok wcześniej, dane PZPM). Zdecydowanie najszybciej rosnąca marka w naszym portfolio.
· KTM — wzrost rejestracji o 66,5% (661 wobec 397, dane PZPM).
· Moto Guzzi — wzrost rejestracji o 44,1% (134 wobec 93, dane PZPM).
· Piaggio — wzrost rejestracji o 20,1% (161 wobec 134, dane PZPM).
· Vespa — wzrost rejestracji o 18,6% (510 wobec 430, dane PZPM).
To pokazuje, że przyspieszenie, o którym mówiłem po Q1 w odniesieniu do Aprilii, Vespy, KTM czy Moto Guzzi, nie było przypadkowe . Cały polski rynek dla tych marek rośnie w bardzo zdrowym tempie. Co ważne, w przypadku Ducati, Piaggio i KTM nasza własna sprzedaż rośnie przy tym wyraźnie szybciej niż same te marki na całym rynku, czyli nie tylko korzystamy z dobrej koniunktury, ale systematycznie zwiększamy w niej nasz udział.
Są też obszary, którym musimy poświęcić więcej uwagi w drugiej połowie roku. Część marek w portfolio rosła w H1 wolniej niż otaczający je rynek. Traktujemy to jako sygnał do pracy nad ofertą i dostępnością modeli w tych liniach, a nie jako powód do niepokoju w skali całej organizacji.
Strategia 2026–2027: motocykle, partnerstwa, standard
Na drugą połowę 2026 roku i na cały rok 2027 mamy jasny plan. Koncentrujemy się na trzech rzeczach.
Po pierwsze — sprzedaż motocykli. Rozwijamy sieć poprzez partnerstwa (Katowice – Eurorider Sikora to pierwszy salon otwarty wspólnie jako JV), pogłębiamy relacje z kluczowymi producentami i inwestujemy w kompetencje handlowe naszych zespołów. Wyniki H1 pokazują, że w kilku kluczowych markach — Ducati, Aprilii, KTM, Piaggio — już dziś rośniemy szybciej niż rynek; naszym celem na drugie półrocze jest rozszerzenie tej przewagi na kolejne marki portfolio.
Po drugie — jakość obsługi. Cel na Q4 2026 to NPS na poziomie co najmniej 70% we wszystkich lokalizacjach. Nie jest to liczba wrzucona do slajdu — to wskaźnik, przy którym codziennie pracują dyrektorzy salonów i który traktujemy jako jeden z głównych KPI zarządu.
Po trzecie — partnerstwa rynkowe. Motobanda to pierwszy, ale nie ostatni przykład modelu współpracy, w którym szukamy najlepszych podmiotów w konkretnych niszach i budujemy z nimi struktury pozwalające na wzajemne wzmacnianie pozycji. W 2027 roku planujemy pełny rebranding placówek Liberty Motor Store, który będzie naturalnym zwieńczeniem trwającej transformacji.
Jesteśmy w miejscu, w którym wiemy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. To nie jest mały wyczyn — szczególnie po kilku latach intensywnego wzrostu, który niekiedy wyprzedzał nasze możliwości operacyjne. Teraz budujemy pod nowo.
Karol Kostrzewa, Dyrektor Zarządzający, Liberty Corp



